Świetlica
Kodowanie bez prądu
Dzisiejsze zajęcia udowodniły, że do nauki kodowania wcale nie potrzeba komputerów, kabli, ani nawet tajemniczego przycisku „Enter”. Wystarczy kartka papieru, ołówek i odrobina wyobraźni — czyli sprzęt, który działa bez baterii i nie zawiesza się.
Niektórzy odkryli, że kartka papieru może być bardziej szczera niż komputer: jeśli pomylisz się w rysowaniu linii prostej, ona po prostu tam zostaje i patrzy na ciebie z wyrzutem. Zero kasowania, zero cofania. Chyba że masz gumkę:)
Mimo tego papierowego hardcore’u uczestnicy bawili się świetnie. Dużo śmiechu wywoływały momenty, w których instrukcje brzmiały logicznie… dopóki nie próbowaliśmy ich wykonać.
Dlaczego takie zajęcia są ważne?
Uczą prawdziwego myślenia algorytmicznego – zanim pojawi się komputer, warto zrozumieć, jak działają instrukcje i sekwencje.
Pokazują, że kodowanie to nie tylko klawiatura – to sposób myślenia, który można ćwiczyć nawet z długopisem w ręku.
Wzmacniają precyzję – bo papier nie wybacza, a „zrób coś” to nie jest instrukcja.
Rozwijają kreatywność – każdy rysunek i schemat jest jak mały projekt programistyczny.
Budują pewność siebie – jeśli poradzisz sobie z „kodowaniem na sucho”, komputer będzie już tylko nagrodą.





6 listopada 2025 | Marta Anioł-Gabryel | Powrót do spisu wiadomości



