Aktualności
Podsumowanie półkolonii
Półkolonie jak z bajki – dwa turnusy śmiechu, potu i… konewki!
Za nami dwa niezapomniane turnusy półkolonii, które udowodniły, że nuda boi się nas bardziej niż dzieci szpinaku!
Od pierwszego dnia działo się tyle, że nawet kalendarz nie nadążał. Była wspinaczka dla odważnych, park trampolin, gdzie nasze dzieci dosłownie odleciały (na szczęście tylko kilka centymetrów nad ziemię), a także epicki wyjazd do wioski indiańskiej, gdzie niektórzy chcieli zostać na zawsze i zamienić smartfony na tipi.
W najgorętsze dni ratowało nas tylko jedno – woda z konewki, pod którą chłodziliśmy się niczym arbuzy w lodówce. A skoro już o chłodzeniu mowa – było też wyjście na lody, więc można powiedzieć, że klimat był iście arktyczno-wakacyjny.
Ale to nie wszystko! Dzieci wzięły udział w całym wachlarzu warsztatów:
- filmowych – gdzie powstały miniprodukcje godne Oscara,
- żywieniowych – bo wiedza o zdrowym jedzeniu wchodzi lepiej niż brukselka,
- muralowych – artystyczne dusze mogły się wyszaleć na dużym formacie,
- malowanie na płótnie – prawie jak Van Gogh, tylko z obydwoma uszami,
- bańki mydlane – które unosiły się szybciej niż nasza cierpliwość przy zbieraniu butów z szatni,
- eksperymenty – czasem coś wybuchło (ale w granicach normy),
- warsztaty z długopisów 3D – czyli rysowanie w powietrzu jak prawdziwi czarodzieje,
- roboklocki – przyszli inżynierowie pokazali, że roboty to jednak przyszłość!
Była też sala zabaw, czyli raj dla każdego, komu nie wystarczała energia z samego poranka, oraz belgijka, która stała się naszym tańcem narodowym (przynajmniej na czas półkolonii).
Odwiedziliśmy też schronisko – zwierzaki były tak szczęśliwe, jakby właśnie ogłoszono darmowe smakołyki do końca świata. Merdały ogonami, miauczały na całe gardło. Dzieci natomiast... cóż, każde z nich nagle poczuło pilną potrzebę posiadania psa, kota. Gdyby mogły, wyniosłyby schronisko w kieszeniach. Wróciliśmy do domu bez nowych lokatorów, ale z sercami pełnymi ciepła i plecakami pełnymi planów adopcyjnych „na przyszłość”.
A teraz, drodzy Państwo, ogłaszamy oficjalnie: bitwa o tytuł mistrzów zbijaka została zakończona! Po zaciętej rywalizacji, kilku odciskach i niezliczonych "to nie ja!" – Grupa 2 zgarnęła zwycięstwo i chwałę.
Na koniec – hit sezonu, którego nikt się nie spodziewał: hobby horse! Kucyki, galop, skoki przez przeszkody – emocje jak na zawodach w Sopocie, tylko bardziej.
Specjalne podziękowania dla naszych Superbohaterek! Żadne półkolonie nie byłyby tak magiczne, pełne śmiechu, bezpieczeństwa (i znalezionych skarpetek), gdyby nie nasza niezastąpiona kadra wychowawców!
Z całego serca dziękujemy: Agnieszce Bogatko, Rozalii Kamińskiej, Martynie Piwko,
Joannie Wilczyńskiej, Iwonie Kowalczuk, Gabrieli Zapalskiej, Katarzynie Zborowskiej.
To dzięki Wam te półkolonie były nie tylko świetną zabawą, ale też bezpieczną i wyjątkową przygodą. Jesteście absolutnie niesamowite!
A jeśli chcecie zobaczyć, jak to wszystko wyglądało naprawdę (bo zdjęcia mówią więcej niż 1000 słów i mniej niż 1000 decybeli śmiechu dzieci), zapraszamy do śledzenia naszego Facebooka! https://www.facebook.com/profile.php?id=61567861803801
Znajdziecie tam relacje z atrakcji, ujęcia pełne radości, a czasem nawet zagubioną czapkę z drugiego dnia turnusu!
Klikajcie, lajkujcie, komentujcie – my tam jesteśmy i czekamy na Was!
Do zobaczenia online i… na kolejnych półkoloniach!
Koordynator półkolonii- Marta Anioł-Gabryel
11 lipca 2025 | Marta Anioł-Gabryel | Powrót do spisu wiadomości



